Fotowoltaika w 2026 to inna gra niż kilka lat temu. Skończył się prosty „upust" za oddany prąd — dziś obowiązuje net-billing, a od 2026 rozliczany jest po godzinowych cenach giełdowych (RCE). Brzmi groźnie, ale w praktyce sprowadza się do jednej zasady: im więcej prądu zużyjesz na bieżąco (albo zmagazynujesz), tym bardziej panele się opłacają. Wyjaśniamy po ludzku.
Nadwyżki prądu, których w danej chwili nie zużywasz, sprzedajesz do sieci po aktualnej cenie godzinowej. Pieniądze trafiają do wirtualnego depozytu, z którego opłacasz energię kupowaną wtedy, gdy panele nie produkują (wieczór, pochmurne dni). Problem: w południe, gdy panele dają najwięcej, ceny giełdowe bywają niskie — a wieczorem, gdy kupujesz, wysokie. Stąd dwa klucze do opłacalności:
Magazyn nie jest obowiązkowy, ale przy godzinowych cenach RCE bardzo poprawia zwrot z inwestycji. Najmocniej wygrywa, gdy:
💰 Dotacje 2026: program Mój Prąd 7.0 wspiera magazyny energii (wg założeń m.in. min. ~10 kWh, mikroinstalacja do 50 kW z systemem zarządzania energią), a pojawiają się też dopłaty do magazynów rzędu kilkunastu tys. zł. Zasady i kwoty dotacji zmieniają się — aktualny stan i Twoje możliwości sprawdzimy na konsultacji.
Same panele to dopiero połowa sukcesu. Prawdziwą różnicę robi sterowanie: system, który sam włącza odbiorniki, gdy prąd jest własny lub tani, i ładuje magazyn w dołku cenowym. To już rola smart home i algorytmów AI — opisujemy to w artykule Smart home + AI a rachunki za prąd i ciepło.
Ma, jeśli masz wysoką autokonsumpcję w ciągu dnia (np. praca zdalna, dzienne grzanie wody). Magazyn najbardziej dokłada przy zużyciu wieczornym i z pompą ciepła/EV.
Tak — w Goleniowie, Szczecinie, Policach, Stargardzie i okolicach. Zaczynamy od bezpłatnej konsultacji i analizy Twojego zużycia.
Policzymy opłacalność pod Twoje realne zużycie — bez nacisku. Zadzwoń: 667 478 086
Umów bezpłatną konsultację